Peryskop Kultury

ZIMA POŻEGNANYCH ANNA KAŃTOCH 2026

Źródło: Polityka

„Zima pożegnanych” Anny Kańtoch to powieść, która wymyka się prostym klasyfikacjom. Na pierwszy rzut oka można ją odczytywać jako historię z pogranicza kryminału i literatury obyczajowej, ale im głębiej wchodzimy w narrację, tym wyraźniej widać, że to przede wszystkim opowieść o pamięci, stracie i próbie zrozumienia samego siebie.


Książka jest zwieńczeniem cyklu o Krystynie Lesińskiej, obecnie emerytowanej policjantce.


Akcja rozgrywa się w zimowej, przytłaczającej scenerii, która nie jest tylko tłem, lecz aktywnie buduje nastrój całej historii. Chłód, pustka i cisza zdają się odzwierciedlać stan emocjonalny bohaterów. Kańtoch świetnie operuje klimatem – napięcie nie wynika tu z dynamicznych zwrotów akcji, ale z narastającego poczucia niepokoju i niedopowiedzeń.


Jednym z największych atutów książki są postacie. Nie są one jednoznaczne ani łatwe do polubienia, co czyni je bardziej wiarygodnymi. Zamiast prostych motywacji dostajemy bohaterów pełnych sprzeczności, którzy stopniowo odsłaniają swoje tajemnice. Relacje między nimi są skomplikowane i często bolesne, co dodatkowo pogłębia emocjonalny wymiar powieści.


Styl Kańtoch jest oszczędny, ale sugestywny. Nie znajdziemy tu zbędnych ozdobników – każde zdanie wydaje się przemyślane i celowe. To proza, która wymaga skupienia, ale odwdzięcza się głębią i atmosferą, która długo pozostaje w pamięci.


„Zima pożegnanych” nie jest książką dla każdego. Czytelnicy oczekujący szybkiej akcji mogą poczuć się znużeni tempem narracji. Jednak dla tych, którzy cenią literaturę nastrojową, refleksyjną i nieoczywistą, będzie to lektura bardzo satysfakcjonująca.


To powieść o tym, jak trudno jest zamknąć przeszłość i jak bardzo wpływa ona na nasze decyzje. Cicha, mroczna i poruszająca – zdecydowanie warta uwagi, niemniej jednak najsłabsza z serii.

 

Anna Porębska