ROJST. MILLENIUM REŻ. JAN HOLOUBEK 2024
Znakomity ! Znakomity ! Znakomity ! To słowo najlepiej opisuje najnowszą produkcję serialową autorstwa Jana Holoubka „Rojst. Millenium”. Zresztą dotyczy to również dwóch poprzednich sezonów, choć ten ostatni jako domykający całą opowieść wyróżnia się szczególnie. Jan Holoubek zdążył nas już przyzwyczaić do tego, że jest perfekcjonistą, doskonale dobierając sobie ekipę, która mu dorównuje pod każdym względem.
Razem z Kasperem Bajonem napisali niezwykle precyzyjny scenariusz, w którym niczego nie brakuje. Do tego zaprosili całą plejadę aktorów, z których nikt nie zawiódł. Całość pięknie objął kamerą Maciej Sobieraj a muzyką okrasił Jan Komar. Rzeczą najbardziej wysuwającą się na plan pierwszy w przypadku całej trylogii „Rojst” jest oczywiście scenografia, przenosząca widzów do obskurnej, ciermiężnej Polski lat 80 – tych, 90 – tych a w przypadku ostatniej części także lat 60 – tych ubiegłego wieku. Autorami tejże są : Janusz Mazurczak i Maja Łyczkowska a także dekoratorka wnętrz Kinga Babczyńska. Kostiumy Weroniki Orlińskiej stanowiły dopełnienie całości. I jak to u Holoubka – wszystko musiało być idealne i przeniosło nas w tamte czasy.
Scenarzyści stworzyli nowy wątek w części „Rojst. Millenium”, nie porzucając starych elementów historii. Wręcz przeciwnie. Rozwinęli je i doprowadzili do końca. W ten sposób twórcy domknęli sprawy będące zagadkami z pierwszej i drugiej części.
Mimo wielu wątków i jeszcze większej ilości bohaterów wszystko się tu zgadza. Fabuła następuje jak „ po sznurku” i mimo skoków między różnymi przestrzeniami czasowymi widz się nie gubi. Cały czas trzyma „rękę na pulsie”. Z pewnością to duża zasługa montażu Rafała Listopada.
Mamy tu bohaterów, których już znamy: Piotra Zarzyckiego (Dawid Ogrodnik) i Witolda Wanycza (Andrzej Seweryn), od których wszystko się zaczęło w pierwszej części a którzy teraz pozostają na nieco drugim planie, co nie oznacza, że są niewidoczni. Jednak w części „Rojst. Millenium” prym wiedzie para Sierżant Anna Jass (Magdalena Różczka) i Starszy sierżant Adam Mika (Łukasz Simlat). W przypadku tej pary mamy prawdziwy popis ich umiejętności aktorskich, gdzie Różczka, grająca pokiereszowaną życiem kobietę, mającą jednak w sobie niezwykłą moc i bezwzględną bezkompromisowość prowadzi poza protokołem śledztwo związane z zaginięciem córki swojej byłej partnerki, Wandy Zarzyckiej ( w tej roli jej własna córka Wanda Marzec). Wtóruje jej fenomenalny Łukasz Simlat, wcielający się w policjanta tuż przed emeryturą, niby ciapowatego, trochę powolnego. Ale to tylko pozory. Bo w rzeczywistości to bardzo inteligentny i przebiegły glina. Simlat pokazał bezbłędną grę już w poprzednim sezonie, tu jednak doszedł do perfekcji.
Swoistą klamrą spajającą wszystkie części jest postać kierownika ( w tej roli Piotr Fronczewski). Poznaliśmy go w części pierwszej i tam Fronczewskiego było najwięcej. Ale to właśnie w „Rojst. Millenium” poznajemy jego całą tajemniczą historię, cofając się do jego młodości i początków przestępczej działalności. I tutaj z pomocą w odtworzeniu postaci młodego Kociołka przyszedł Filip Pławiak, który zarówno z wyglądu jak i z zachowania do złudzenia przypomina młodego Fronczewskiego. I robi to świetnie !
Z niezwykłą sympatią przyjęłam kreację Michała Pawlika wcielającego się w młodego policjanta Jarka Małeckiego „Dzidzię”, bardzo inteligentnego, sprytnego funkcjonariusza oddanego swojej pracy.
W serialu pojawia się też Janusz Gajos w roli ojca policjantki Anny Jass, Stefana Jassijeja. To bohater łączący w filmie różnych bohaterów, różne wątki. Młodego Jassijeja gra Tomasz Schuchard, aktor często widywany w filmach reżyserowanych przez Jana Holoubka.
Postaci jest dużo więcej. Każda z nich ma swoją rolę do odegrania i każda z nich dokłada swoją „cegiełkę” do zbudowania całej historii i do odkrycia jej tajemnic.
Wisienką na torcie jest jedna z ostatnich, niezwykle wzruszających scen zagrana między Marią Seweryn a jej prawdziwym ojcem Andrzejem Sewerynem.
Można by jeszcze dużo pisać i chwalić bo tylko chwalić tu można. To trzeba po prostu zobaczyć bo to najlepszy polski serial ostatnich lat.
Anna Porębska