Peryskop Kultury

LAS POWIESZONYCH LISÓW PAASILINNA ARTO 2024

Źródło: Empik.com

Już drugi raz w ostatnim czasie napotykam na książkę fińskiego autora. I po raz kolejny nie jestem rozczarowana. Choć książka „Las powieszonych lisów” powstała w latach 80 – tych ubiegłego wieku a jej autor Paasilinna Arto już nie żyje to wydana u nas niedawno, nic się nie zestarzała. Trzeba to chyba zawdzięczać surowemu klimatowi Finlandii a konkretnie Laponii gdzie większość akcji się toczy i gdzie czas się zatrzymał.

 

Paasilinna Arto ma specyficzne poczucie humoru i właśnie to przemówiło do mnie najbardziej.

 

Autor zebrał trzech, pozornie różniących się diametralnie od siebie bohaterów i umieścił ich razem w lapońskiej głuszy. Przede wszystkim jest to zawodowy gangster Oiva Juntunen ukrywający się tam przed swoimi wspólnikami, z którymi ukradł złoto ale nie chce dzielić się z nimi swoim łupem. Poza tym jest major Remes, uzależniony od pomarańczówki a będący obecnie na urlopie od wojska i wreszcie dziewięćdziesięciolatka Naska uciekająca przed pracownikami opieki społecznej.

 

Cała trójka w dość dramatycznych okolicznościach ląduje na odludziu i musi nauczyć się ze sobą żyć. Jak się okazuje nie jest to takie trudne. Przy okazji bohaterowie dowiadują się wielu rzeczy o współmieszkańcach ale także o samych sobie. Zauważają swoje dobre i złe cechy a także to, co potrafią zrobić dla drugiego człowieka i to nie tylko dla pieniędzy.

 

W powieści pojawiają się też inne postaci, które urozmaicają w różny sposób życie głównych bohaterów. I jest lisiątko o imieniu Pięćsetka.

 

Ich historia, z początku trudna przechodzi różne fazy aby finalnie spoić całe towarzystwo.

 

Dużo w powieści absurdu i troszkę nieprawdopodobnych zdarzeń dlatego też mnie osobiście skojarzyło się to z realizmem magicznym. I mnóstwo poczucia humoru przejawiającego się choćby w określaniu niektórych postaci, takich jak „zawodowy gangster” czy „seryjny morderca technik ekonomista”.

 

Bohaterowie nic sobie nie robią z prawa, przestrzegania zasad i konwenansów. Są po prostu sobą do czego i ja zachęcam rozbawiona po przeczytaniu książki „Las powieszonych lisów”.

 

Anna Porębska