Peryskop Kultury

GRUPA ZADANIOWA REŻ. JEREMIAH ZAGAR, SALLI RICHARDSON - WHITFIELD 2025

Źródło: Filmweb

Jestem wstrząśnięta. Dlaczego? Ponieważ obejrzałam serial „Grupa zadaniowa” wg scenariusza Brada Ingelsby’ego. Pamiętacie „Mare z Eastown” ? To ten sam twórca. Już tamten serial zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ale ten najnowszy to prawdziwa petarda. Z wielu powodów. I nie wiadomo, który jest ważniejszy.

 

Rzecz dzieje się gdzieś w okolicach Filadelfii i to raczej to biedniejszy obszar Stanów  Zjednoczonych.

 

Na pierwszym planie poznajemy agenta FBI Toma Brandisa (Mark Rufallo), postawionego na czele specjalnej grupy operacyjnej badającej sprawę brutalnych napadów.

 

Jednocześnie twórcy pokazują tę drugą stronę czyli przestępców dokonujących tych kradzieży a także świat brutalnego gangu. I po tej drugiej stronie „barykady” objawia się przede wszystkim Robbie (Tom Pelphrey). Ci dwaj główni bohaterowie są najjaśniejszymi punktami tej produkcji a ich poziom aktorski wzniósł się tutaj na wyżyny umiejętności.

 

Bohater Rufallo to przede wszystkim ojciec, pogrążony w bólu i winie z wielkim piętnem żalu. Jest ogromnie zmęczony a mimo to zdeterminowany w pościgu za przestępcami. Z jednej strony potrafi być bardzo skoncentrowany, z innej zupełnie bezbronny. Aktor wszystkie te emocje doskonale oddaje poprzez mowę ciała i mimikę.

 

Z kolei Tom Pelphrey w roli Robbiego to antybohater z gołębim sercem. Próbuje za wszelką cenę utrzymać rodzinę, choć nie rozumie, że wybrał złe sposoby na osiągnięcie tego celu. Prowadzi to do autodestrukcji. Pelphrey gra z napięciem i gniewem. Potrafi w tej roli zachować równowagę między dramatyzmem a powściągliwością.

 

Od samego początku wiadomo, że tych dwóch mężczyzn musi się spotkać. I tak się staje a spotkanie to jest kulminacją wcześniejszych zdarzeń.

 

Trzeba podkreślić, że nie tylko dwaj główni aktorzy pokazują tu klasę. Właściwie nie ma w serialu złych ról. Można wymienić choćby młodą Emilię Jones w roli Maeve, która musi wziąć odpowiedzialność za całą rodzinę. Aktorka wkłada w rolę wielki ładunek emocjonalny.

 

Zwróciłam uwagę również na Jamie McShane, który zagrał Perry’ego, członka gangu. Już jego spojrzenie „spode łba” przyprawia o ciarki. Mimo, że nie jest postacią pierwszoplanową, pokazuje, że jest ważny. Jest istotnym elementem budowania atmosfery, relacji i konfliktu.

 

Pierwszy odcinek toczy się niespiesznie aby na końcu dramatycznie przyspieszyć i tak jest już do samego końca. Nie mam tu jednak na myśli tempa akcji a w każdym razie nie tylko, ale przede wszystkim poziom emocji towarzyszących wydarzeniom. Bo twórcy stawiają nie tylko na wątki kryminalne ale w głównej mierze na postaci, ich motywacje, emocje i relacje.

 

„Grupa zadaniowa’ to znakomita produkcja. Dramat kryminalny z ciężkim klimatem, który opowiada również o moralnych dylematach i społecznych skutkach przemocy.

 

10/10

 

Anna Porębska