BARON

BARON KRZYSZTOF JÓŹWIK 2025

Źródło: PigOut

„Baron” to książka Krzysztofa Jóźwika. To wielowątkowy kryminał ociekający makabrą. Rozumiem brutalność, mroczne sceny…ale tu?! To Max Czornyj x 10 !!!

 

Co do samej fabuły. Jest dosyć ciekawa. Czyta się nieźle.

 

Jedna z płaszczyzn to śledztwa pary policjantów z Puław – Ewy Jędrycz i Huberta Zaniewskiego. Dotyczących najpierw martwej brutalnie okaleczonej kobiety, znalezionej w wodzie. Potem również mężczyzny.

 

Innym, zarazem głównym wątkiem jest działalność gangsterska dwóch braci oraz ich porachunki z innymi grupami przestępczymi. Bracia prowadzą w Puławach firmę transportową odziedziczoną po ojcu. Jest to jednak tylko fasada i miejsce do prania brudnych pieniędzy. Na pozór szanowani przedsiębiorcy, kochający rodzinę skrywają mroczne, krwawe sekrety swojego biznesu. Szczególnie jeden z nich od którego przezwiska pochodzi tytuł książki. To właściwie bestia w ludzkiej skórze.

 

Przyznam, że opisy tortur, których dopuszcza się ten osobnik są zatrważające. Moja wyobraźnia tego nie ogarniała (zastanawiałam się skąd u autora takie pomysły).

 

Trzeci wątek pozornie niezwiązany z pozostałymi dotyczy policjanta z Warszawy, który zostaje postrzelony przez skorumpowanego prokuratora. On zaś zrobi wszystko aby „odbić” swoją, jak mu się wydaje, kobietę pozostającą w związku z tymże policjantem.

 

Każdy z wątków dzieje się równolegle i początkowo nie wiadomo co mają one wspólnego ze sobą. Stopniowo jednak powiązania stają się widoczne.

 

Wątki kryminalne poprowadzone w książce są niezłe. To po prostu kryminał. Wolę thrillery psychologiczne z jakimiś rysami psychologicznymi bohaterów. Tutaj tego nie ma. Makabryczne, bezsensowne tortury nad ofiarami niczego nie wnoszą do opowieści. Są tylko emanacją zła. A postać tytułowego bohatera stała się w finale karykaturalna.

 

Jeżeli ktoś lubi chorą przemoc do potęgi n-tej może to przeczytać. Ja już nie sięgnę po tego autora.

 

Anna Porębska

BARON Dowiedz się więcej »