OZLAND
OZLAND. PRZESTRZEŃ JEST WSZYSTKIM AGNIESZKA BURTON 2024
„Ozland”to przede wszystkim książka o ludziach, tych którzy tam byli od zawsze i tych, którzy po wielu tysiącach lat przybyliby na ten ląd, by móc opowiedzieć nam ich historię.
Tak moglibyśmy pomyśleć dzisiaj, niemniej naprawdę “odkrywcy”, nie potrafili, a także nie chcieli zaakceptować istnienia prawowitych właścicieli tych ziem, ich praw, o historii i wiedzy jaką posiadali nie wspominając.
Nie jesteśmy w stanie ocenić strat ani w dużej mierze ich zrekompensować.
Autorka tej książki jest Polką mieszkającą na stałe w Australii, ukończyła Polską Szkołę Reportażu w Warszawie, cały czas podnosi swoje kwalifikacje, to jej bardzo udany i doceniany nagrodami debiut.
Agnieszka Burton postanowiła spróbować sięgnąć po wiedzę Pierwszych Narodów rdzennych ludów Australii, o tym co zapamiętali i to co chcieliby obecnie powiedzieć.
W przypadku Australii, a w szczególności jej historii, nabiera to szczególnego znaczenia. Przez długi czas mieliśmy do czynienie z narracją tylko ze strony “odkrywców”, kolonizatorów, Australijczyków (obywateli Australii).
Zapomnijcie o Aborygenach, to puste słowo, przypominające złe historie.
Stare ludy, żyjące od dziesiątków tysięcy lat na tych ziemiach, dość szybko traktowani byli przez przybyszów jak podludzie, nie edukowane dzikusy. Co gorsza ich groby plądrowali uważający się za “cywilizowanych ludzi”, nowi “odkrywcy” czy raczej rabusie.
Opowiadanie o tym nie jest łatwe z wielu powodów. Przeszłość jest fragmentaryczna, teraźniejszość mierzy się z wstydliwą historią postępowania pierwszych odkrywców, a przyszłość oparta na słabej i niestabilnej edukacji na pewno będzie trudna.
Do potomków Pierwszych Narodów nie zawsze łatwo dotrzeć, zdobyć ich zaufanie, porozmawiać. Trzeba dużo cierpliwości i okazywania szacunku, co nie zawsze kończy się sukcesem, możliwością porozmawiania, o czym przekonała się autorka.
Przestrzeń jest wszystkim, nabiera zupełnie innego wymiaru, kiedy będziemy poznawać niezwykłe miejsca razem z autorką i dowiadywać się jakie trudności i odległości trzeba pokonać, aby tam dotrzeć.
Przestrzeń nabiera zupełnie innego znaczenia, kiedy powoli w niespiesznym rytmie zaczynamy słuchać historii Pierwszych Narodów, tłumaczenia znaczeń słów, które wymagają dodatkowego opisu zmieniającego niejednokrotnie sens, a co za tym idzie powodujące rozszerzenie lub zmiany ich znaczenia. To co wydawało się prymitywne pierwszym “odkrywcom”, dzisiaj pozwala lepiej zrozumieć życie Pierwszych Narodów.
Świat w obliczu zmian społecznościowych, klimatycznych cały czas poddawany jest zmianom. Australia nie jest pod tym względem żadnym wyjątkiem.
Czytając „Ozland” będziemy mogli się temu przyjrzeć. To skomplikowane procesy.
Australia, czyli “Down Under” lub kraina “Oz” z pewnością przyciągnie Waszą uwagę i odpowie na wiele ciekawych pytań.
Warto wiedzieć więcej.
Warto zapoznać się z jednym z wielu wywiadów z autorką
https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,31597855,zycie-na-skradzionej-ziemi.html
Pozdrawiam LP26 (kwiecień2025)