SKUNK ANANSIE KLUB STUDIO KRAKÓW 2022
SKUNK ANANSIE KLUB STUDIO KRAKÓW 2022
OGIEŃ !!! Tak w telegraficznym skrócie można określić wydarzenie, które odbyło się wczoraj w krakowskim Klubie Studio. W ramach swojej trasy koncertowej wystąpili tam bowiem artyści, którzy już od 25 lat raczą nas swoją muzyką. Mowa o brytyjskiej grupie Skunk Anansie z niesamowitą wokalistką Skin (Deborah Anne Dyer).
Ich muzyki słuchałam (kiedyś częściej), z dużym zainteresowaniem, ale bez większych emocji. Miałam zawsze takie przeczucie, że na żywo brzmią lepiej. Wcześniej nie udało mi się być na ich koncercie. Wczoraj przekonałam się, że przeczucie mnie nie zawiodło.
Już początek był spektakularny. Dźwięki i obrazy (oświetlenie) wprowadzały nas do spektaklu, jaki za chwilę miał się rozpocząć. Jak czołówka z hollywodzkiej wytwórni.
Artyści wchodzili po kolei na scenę przy entuzjastycznym powitaniu publiczności. Na końcu wkroczyła ONA. Charyzmatyczna, nieco demoniczna, o niebanalnej urodzie, obdarzona niesamowitym, niespotykanym głosem Skin. Bez niej nie byłoby Skunk Anansie. Przyznam, że nie lubię „przebieranek” na scenie, ale w tym przypadku zupełnie mi nie przeszkadzają kostiumy, które wykorzystuje artystka. Powiem więcej. Stanowią one nieodłączną część widowisk, jakie serwuje nam Skin z zespołem.
Jak przystało na 25-lecie, Skunk Anansie zagrali kawałki z całej swojej twórczości. Wokalistka zresztą wspomniała o tym fakcie, a publiczność w odpowiedzi zaśpiewała zespołowi „100 lat” !
Skunk Anansie rozkręcali się w miarę upływu czasu, aż do absolutnego szaleństwa. Na scenie i wśród fanów. Wszyscy członkowie grupy zagrzewali niezwykle skutecznie do wspólnej zabawy. Przez chwilę przyszło mi na myśl, że to za mała sala na tak mocne brzmienia. Było naprawdę głośno, jednak nie był to wrzask. Nagłośnienie było perfekcyjne. Wszystko było dobrze słychać.
Energia aż biła od muzyków, co przenosiło się na widownię. Widziałam euforię w oczach wielu, którzy byli jak w transie.
Wśród starszych utworów usłyszeliśmy „And here I stand” z płyty „Paranoid & Sundburt”, czy jeszcze starszy „Because of you” z powtarzającym się riffem gitarowym i mocną perkusją. Był przebojowy „Twisted” z krążka „Stoosh”. A już przy „Charlie big potato” przeszywał mnie po prostu dreszcz ekscytacji. To było GENIALNE!
Wśród utworów na bis znalazł się „Highway to hell” z repertuaru AC/DC.
Skin podczas całego koncertu komentowała rzeczywistość, odnosząc się m.in. do wojny w Ukrainie, czy też sytuacji w naszym kraju. To inteligentna, z poczuciem humoru, kobieta, która ma coś do powiedzenia i nie wykrzykuje tekstów w stylu „Hello, Krakow!”…Na pożegnanie wokalistka przedstawiła wszystkich towarzyszących jej muzyków.
Koncert był długi, wypełniony atomową energią. Nie wiem, kiedy dojdę do siebie…
Wielkie podziękowania Agencji FKP Scorpio Poland Sp. z o. o. za możliwość uczestniczenia w tym nadzwyczajnym wydarzeniu !
Anna Porębska
SKUNK ANANSIE KLUB STUDIO KRAKÓW 2022 Dowiedz się więcej »


























