TOMEK LIPIŃSKI I GOŚCIE
27 listopada, 2023
TOMEK LIPIŃSKI I GOŚCIE CAVATINA HALL 2023
Miałam ogromną przyjemność gościć w pięknym, niezwykle nowoczesnym budynku biurowca Cavatina Hall , gdzie mieści się m. in. sala koncertowa, w której tym razem wystąpiła legenda polskiej muzyki rockowej Tomek Lipiński wraz ze swoim zespołem. Zaprosił też na scenę gości – swoich wieloletnich przyjaciół.
Wyczuwało się w powietrzu podekscytowanie publiczności, która sądząc po spojrzeniach, w większości również po raz pierwszy podziwiała wnętrza. Najpierw wkroczył zespół a potem pojawił się ON. Cały na….świecąco, jak przystało na gwiazdę.
Na początek usłyszeliśmy bardzo żywiołowe „Szare koszmary”, które okazały się nie takie znowu szare. W „Blokada czad” jeszcze bardziej przyspieszyli. Nie zabrakło utworu wykonywanego kiedyś zarówno przez Tilt jak i Brygadę Kryzys „Fallen, Fallen Is Babylon”. Takie unowocześnione, wzbogacone o świetne „wstawki” klawiszowe.
Koncert (nie tylko ten) zorganizowano na okoliczność 40-lecia pracy artystycznej Tomka Lipińskiego. Z tego też powodu słuchaliśmy całego przeglądu twórczości muzyka. Z tych najstarszych wybrzmiał „O, jaki dziwny, dziwny, dziwny” z 1983 roku z krótkimi, mocnymi riffami gitarowymi.
Tomek Lipiński zawsze reprezentował tzw. piosenkę zaangażowaną, prawdziwy bunt. Nigdy nie bał się trudnych tematów. Taki właśnie temat zawarł w piosence „Sześćdziesiąty ósmy”, którą z małym wprowadzeniem zaśpiewał.
A potem powiało nostalgią. Na tle starych zdjęć artystów popłynęły dźwięki „Jak gdyby nigdy nic”. I znowu te znakomite klawisze a na koniec…delikatne dzwoneczki… Bajka.
Wreszcie przyszedł czas na gości. Jako pierwszy bardzo serdecznie powitał jubilata Czesław Mozil. Opowiedział niezwykle emocjonalnie o „starych dziejach”. Potem Mozil zaśpiewał początek „To co czujesz to co wiesz” w swojej wersji, dalej już znana aranżacja ale z udziałem akompaniamentu akordeonu (jak to u Mozila). Ta wersja była niesamowita. Wielkie brawa dla obu Panów. I nie tylko dla nich.
Z wielkim wzruszeniem wysłuchałam „Nie pytaj mnie” bo to mój ulubiony kawałek z filmu.
Kolejnymi gośćmi na scenie byli, jak ich nazwał Tomek Lipiński, seniorzy polskiego rapu w osobach Vienia i Polsona. Oni z wielką energią przedstawili „Nie wierzę politykom” w wersji rap.
Była mocna „Wojna” i kolejny zaproszony gość – przyjaciel Tomka Lipińskiego od 40 lat – Muniek Staszczyk, wtórujący głównemu bohaterowi wieczoru w piosence „Ty i tylko ty” i w jednym z najstarszych studyjnych nagrań pt. „Foto”.
Z nowości (sprzed dwóch lat) publiczność miała przyjemność usłyszeć „Chyba, że chcesz” , gdzie muzyk akompaniował sobie na harmonijce ustnej i zakończył utwór pięknym solo na gitarze brzmiącym jak manifest. Robił wrażenie.
Na uspokojenie nastroju artysta zapowiedział piosenkę „szalenie miłosną”. I popłynęły romantyczne dźwięki „Rzeki miłości” z gitarą jak u Santany. Wow.
W międzyczasie nastąpiła prezentacja zespołu : Ania Patynek – instrumenty perkusyjne (MEGA), Karol Ludew – perkusja (czad), Piotr Leniewicz (trochę zapomniany) – bas (ekstra), Grzesiek Stasiuk – (super) klawisze.
Końcówka to największe przeboje : z repertuaru Brygady Kryzys, kultowa „Centrala” (i tu śpiewała i nie tylko śpiewała cała sala) i na bis „Jeszcze będzie przepięknie”, co zresztą było jakby mottem całego występu. Wszyscy wykonawcy wyszli na scenę i nastąpiło ogólne szaleństwo, wobec którego muzycy nie mieli innego wyjścia jak tylko wykonać drugi bis. A był to „Miasto wciąga”.
Z wielkim żalem przyszło się żegnać jednej i drugiej stronie tego przedstawienia.
Dziękuję muzykom za koncert, który na długo pozostanie w pamięci słuchaczy i wspaniałej publiczności żywiołowo reagującej.
Osobne wielkie podziękowania dla Cavatina Hall za możliwość uczestniczenia w tym niezwykłym przedsięwzięciu.
Anna Porębska
TOMEK LIPIŃSKI I GOŚCIE Dowiedz się więcej »































