Peryskop Kultury

SCENARIUSZ DLA TRZECH AKTORÓW , REALIZACJA ZESPOŁOWA TEATRU KOREZ 2026

Źródło:Teatr Korez

„Scenariusz dla trzech aktorów” w wykonaniu Teatru Korez to przedstawienie, które wymyka się tradycyjnym schematom teatru. Łączy inteligentny humor z błyskotliwą improwizacją i sprawia, że widz staje się nie tylko obserwatorem, ale również uczestnikiem scenicznych wydarzeń. Już od pierwszych minut spektakl zaskakuje tempem akcji i nieprzewidywalnością, a granica między fikcją a rzeczywistością wydaje się zacierać.

 

Do tej pory widziałam spektakl Bogusława Schaeffera jeden raz, w Teatrze Stu w Krakowie. Był to majstersztyk głównie za przyczyną genialnego aktorstwa Mikołaja (który był również reżyserem) i Andrzeja Grabowskich oraz Jana Peszka.

 

I tym razem największą siłą przedstawienia jest aktorstwo. Występują: Dariusz Stach, Mirosław Neinert i Jakub Piwowarczyk. Trójka wykonawców prowadzi dialog pełen ironii, absurdalnych skojarzeń i celnych komentarzy na temat sztuki, twórczości oraz ludzkich przywar. Ich wzajemna chemia sprawia wrażenie całkowicie naturalnej, dzięki czemu nawet najbardziej szalone sceny wydają się wiarygodne.  Widać ogromne doświadczenie sceniczne i umiejętność błyskawicznego reagowania na partnerów oraz publiczność.

 

Spektakl bawi, ale jednocześnie skłania do refleksji. Pod warstwą komizmu kryje się pytanie o rolę artysty, sens tworzenia i granice teatralnej iluzji. Twórcy pokazują świat pełen chaosu i pozornych sprzeczności, udowadniając, że właśnie w tym nieładzie rodzi się prawdziwa sztuka. Humor nie służy tu wyłącznie rozrywce – staje się narzędziem do opowiadania o ludzkich ambicjach, słabościach i potrzebie bycia zrozumianym.

 

Na uwagę zasługuje również oszczędna forma inscenizacji. Scenografia nie dominuje nad przekazem, pozostawiając miejsce dla słowa, gestu i wyobraźni widza. Dzięki temu cała uwaga skupia się na aktorach oraz ich relacjach, które budują napięcie i rytm przedstawienia.

 

To spektakl inteligentny, dynamiczny i pełen nieoczywistego humoru. Zachwyca naturalnością gry aktorskiej, błyskotliwymi dialogami i umiejętnym łączeniem komedii z refleksją nad naturą teatru. To przedstawienie, które nie tylko dostarcza rozrywki, ale także pozostawia widza z pytaniami o granice sztuki i role twórcy we współczesnym świecie.

 

Zdecydowanie warto je zobaczyć jeśli ceni się teatr żywy, nieprzewidywalny i oparty na mistrzowskim aktorstwie.

 

Dodam jeszcze, że choć spektakl grany jest od 1990 roku to jednak ja pozwolę sobie napisać teraźniejszą datę ze względu na specyfikę spektaklu (improwizacja), co pociąga za sobą fakt, że właściwie każde przedstawienie jest inne.

 

Anna Porębska